W niedzielę wybraliśmy się ze znajomymi na mecz koszykówki. Mimo sporego zainteresowania tą dyscypliną w przeszłości nigdy przedtem nie mieliśmy możliwości kibicować koszykarzom na żywo. Była to również nasza pierwsza wizyta w Sydney Entertainment Centre. Przed wejściem wydawało się dosyć tłoczno, jednak w w rzeczywistości sala w wielu miejscach świeciła pustkami. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że łączna ilość miejsc wynosi ponad 12 000 to i tak całkiem spora liczba osób zainteresowana jest w Sydney koszykówką. Atmosfera na meczu nieporównywalna jest do żadnej innej. Podczas takiego spotkania nie ma czasu na nudę, gra jest bardzo dynamiczna, zawodnicy punktują co chwilę, także cały czas coś się dzieje. Nawet podczas krótkich przerw między kolejnymi ćwiartkami organizatorzy zadbali o rozrywkę- nagradzane pieniężnie lub rzeczowo (można było wygrać samochód) rzuty do kosz z połowy boiska, lub też występy taneczne skutecznie umiliły nam pobyt. Jeżeli chodzi o sam mecz to Sydney uległo Perth 96 do 61. Już na samym początku Wildcats zdobyli blisko 20 punktową przewagę, którą spokojnie utrzymali do samego końca. Oglądając mecz przypomniały mi się czasy liceum kiedy to z naszą niezastąpioną drużyną pokonywaliśmy kolejne zespoły. Zacięta walka nierzadko kończyła się licznymi siniakami i zadrapaniami, jednak nie przeszkodziło nam to w byciu najlepszą drużyną w Zabrzu parę lat z rzędu :) Wracając do Sydney ... po meczu wybraliśmy się na Kings Cross w poszukiwaniu czeskiej restauracji o urokliwej nazwie "Doma". Na miejscu uraczyliśmy się smacznym gulaszem i tradycyjnym "smažený sýr z
tatarská omáčka", który smakował niemalże tak samo dobrze jak podczas wieloletnich obozów narciarskich w Rožnov pod Radhoštěm. Koniec końców niedziela spędziliśmy bardzo miło wkraczając w nowy tydzień raczej niechętnie, jednak podekscytowani faktem, że już w piątek odbierać będziemy moich rodziców z tutejszego lotniska. Podekscytowani jesteśmy zapewne nie tylko my, większy stres przeżywają rodzice :) Nieznajomość języka angielskiego (arabskiego tym bardziej) nie ułatwia komunikacji w razie ewentualnych problemów podczas lotu, jednak z przygotowanym bardzo skrupulatnie opisem podróży powinno odbyć się bez większych problemów :) Dodatkowym ułatwieniem jest fakt, że podczas obydwóch lotów na pokładzie samolotu będzie polskojęzyczna obsługa, co z pewnością lekko obniży poziom stresu.
tatarská omáčka", który smakował niemalże tak samo dobrze jak podczas wieloletnich obozów narciarskich w Rožnov pod Radhoštěm. Koniec końców niedziela spędziliśmy bardzo miło wkraczając w nowy tydzień raczej niechętnie, jednak podekscytowani faktem, że już w piątek odbierać będziemy moich rodziców z tutejszego lotniska. Podekscytowani jesteśmy zapewne nie tylko my, większy stres przeżywają rodzice :) Nieznajomość języka angielskiego (arabskiego tym bardziej) nie ułatwia komunikacji w razie ewentualnych problemów podczas lotu, jednak z przygotowanym bardzo skrupulatnie opisem podróży powinno odbyć się bez większych problemów :) Dodatkowym ułatwieniem jest fakt, że podczas obydwóch lotów na pokładzie samolotu będzie polskojęzyczna obsługa, co z pewnością lekko obniży poziom stresu.
Nie pozostaje nam nic innego jak tylko lekko ogarnąć mieszkanie żeby mama przez przypadek nie złapała za odkurzacz zaraz po przylocie, skosić trawę żeby tata nie narzekał, że zrośnięte i czekać na gości z chlebem i solą :) żeby tylko pogoda dopisała ...
See Ya!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz